Z miłości do wspólnych chwil i z buntu przeciwko brakowi czasu

Często wydaje nam się, że aby “naprawdę” spędzić czas z dzieckiem, musimy zaplanować wielką wyprawę, wyjechać na drugi koniec świata albo czekać na urlop, który przecież zawsze jest za krótki. A prawda jest taka, że dzieciństwo naszych pociech składa się z małych wtorków, leniwych czwartków i tych wszystkich popołudni, które tak łatwo przeciekają nam przez palce między zakupami a domowymi obowiązkami.

Zauważyłaś to kiedyś? Dziecko nie zapyta Cię za dziesięć lat o kolor dywanu w salonie czy model Twojego telefonu. Zapyta: Mamo, pamiętasz, jak cały dzień mieliśmy ręce w niebieskiej farbie?” albo, “Tato, pamiętasz tego wielkiego pająka, którego odważyliśmy się razem zobaczyć?”.

Time For Us powstało właśnie z tęsknoty za “teraz”. Z buntu przeciwko zdaniu “zrobimy to kiedyś”. Bo to “kiedyś” to najczęstszy złodziej rodzinnych wspomnień.


Wasza chwila

Wierzę, że każda taka wspólna chwila to jak cegiełka, z której budujemy dom w sercu naszego dziecka. Czasem to wspólne odkrywanie czegoś nowego, czasem wspólny zachwyt, a czasem po prostu radosny spokój, bo nikt się nie spieszy. To są skarby, których nikt nam nie odbierze.

Wiem też, że bycie rodzicem to najtrudniejsza rola świata. Codzienność bywa przytłaczająca, a logistyka i koszty wyjść potrafią zniechęcić nawet najbardziej wytrwałych. Właśnie dlatego ten projekt jest dla mnie tak ważny. Chcę zdjąć z Twoich barków ciężar szukania, planowania i zastanawiania się czy jeśli pójdziemy tam, to będziemy mogli pozwolić sobie na jeszcze inne wyjście.

Chcę żebyś mógł/mogła po prostu być. Żebyś mógł/mogła cieszyć się tą niezwykłą relacją, bez zastanawiania się nad technikami.

To Wasza chwila.

Nie musisz być idealnym rodzicem, który zawsze tryska energią. Wystarczy Twoja uważność. Twoje “Jestem Tu dla Ciebie”. Każda wspólna przygoda, nawet ta najmniejsza, to wiadomość, którą wysyłasz swojemu dziecku: “Jesteś dla mnie ważny. Twój świat mnie ciekawi. Uwielbiam spędzać z Tobą czas”.

Dziękuję, że jesteś częścią tej społeczności. Że tak jak ja wierzysz, że rodzina to nie tylko wspólny adres i nazwisko, ale przede wszystkim wspólna podróż przez tą wspaniałą grę zwaną życiem, która dzieje się właśnie w tej minucie.

Współczesna pułapka : być obok, zamiast być razem

Dzisiejszy świat oferuje nam mnóstwo rozrywek, ale paradoksalnie kradnie nam obecność. Możemy siedzieć w jednym pokoju, każdy ze swoim ekranem i być od siebie oddaleni o lata świetlne. Myślimy, że “jesteśmy z dzieckiem”, bo jesteśmy w tym samym pokoju, ale nasze myśli krążą wokół mnóstwa innych (jak się późnej okazuje) nieistotnych spraw.

Chciałabym stworzyć przestrzeń, która pozwoli nam z tej pułapki wyjść. Bo nie chodzi o to, żeby tylko stać obok, gdy dziecko się bawi. Chodzi o te krótkie momenty, kiedy nasze spojrzenia się potykają, a w oczach dziecka widzimy ten niesamowity błysk “Patrz mamo, przeżywamy to razem”. To są te sekundy, w których buduje się poczucie bezpieczeństwa i przynależności - fundament, na którym nasze dzieci będą stać przez całe życie.